EosCris

Przeczytałam te relacje i muszę Wam powiedzieć, że to naprawdę ciekawe doświadczenie. Od razu rzuca się w oczy jedna rzecz, to, ile kto zdołał zapamiętać i wyciągnąć z tego spotkania na światło dzienne. To również zależało od tego, ile kto miał w sobie zaoszczędzonej energii. To nie są tylko opowieści, widać jak na dłoni, kto ile „paliwa” przyniósł ze sobą do Ołoboku. I ile zaoszczędził po spotkaniu 😉

Trochę mnie dziwi i jest mi nawet szkoda, że nikt z osób, które brały udział w poprzednich spotkaniach i pisały do wcześniejszych ebooków, nie wpadł na to, żeby znowu usiąść i spisać swoje wrażenia. Przecież to się za każdym razem widzi inaczej! Mamy tu opisy tylko trzech osób i ta mała liczba paradoksalnie pokazuje, jak bardzo każdy z nas jest odrębnym wszechświatem, i jak potężne są między nimi różnice. Każdy był na tym samym wydarzeniu, a każdy opisał zupełnie inny świat. To najlepiej pokazuje, że każdy z nas jest na innym etapie rozumienia.
Dla mnie to jasny sygnał, że większość chce przejść przez życie po najniższej linii oporu. Wygląda na to, że w duchu każdy tylko się modlił, żeby nie musiał niczego spisywać po tym wydarzeniu. Szczerze? Jak dla mnie jest to mało nieskazitelne działanie. Ale widać tak musi być – nie każdy może być Wojownikiem przez wielkie „W”.

Na koniec muszę podziękować Robertowi Noble. Robert, dziękuję Ci za ten wspaniały wstęp do ebooka i za to, że jako najlepszy „Sufler” zleciłeś to zadanie tym trzem osobom. Dzięki Twojej decyzji powstała ta wspaniała opowieść, którą teraz wszyscy mogliśmy przeczytać. Jesteś Najlepszy! <3

Dzięki jeszcze raz!
Cris

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Robert Noble Autor

Napisz do mnie

Obsługuje menedżer Michał Zieliński

Każdy dzień mojego życia jest więc pożegnaniem. Gdy patrzę ci w oczy, robię to tak, jakby to był ostatni raz.Robert Noble