Nautiluz

Jak mógłbym nie napisać opinii o książce, którą współtworzyłem – zarówno swoją obecnością, jak i spisaniem swoich doświadczeń. To bardzo dziwne uczucie, nieznajome mi wcześniej, czytać swoją opowieść, szczególnie po jakimś czasie. Dla mnie osobiście to książka która pozwala na wgląd zarówno w moje, osobiste postrzeganie – jak i w postrzeganie, ogółem, i, paradoksalnie, postrzeżenie procesu postrzegania jako obserwator. Trochę to zagmatwane, zagnieżdżone, ale i tak czuję, że „liżę” tu tylko po wierzchu. Ta opowieść ma moc – nadaje jej w szczególności Robert swoim patronatem, ale też Duch, który przez Niego przemawia. Jak przez nas wszystkich, którzy uczestniczyli, oraz przez Ciebie, Czytelniku. Polecam tą i poprzednią część.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Napisz do mnie

Obsługuje menedżer Michał Zieliński

Jeżeli zaprzyjaźnicie się z własną śmiercią dostatecznie dobrze, wówczas odnajdziecie prawdziwy skarb.